AI już tu jest, więc refleksja oraz kilka słów i przemyśleń o sztucznej inteligencji



Drogi Człowieku,


Jak sądzisz, a właściwie, do czego zostało stworzone AI?

Zarabiać pieniądze. Nie liczą się kwestie etyczne, rozwój a tylko forsa. 

Ponoć teraz AI wielkim korporacjom przynosi straty. Dla dużych korporacji to jest bez znaczenia, co zaraz wytłumaczę.

AI w końcu musi zacząć zarabiać, o czym korporacje doskonale wiedzą i mają doświadczenie w tym, jak to zrobić.
Proste mechanizmy, aczkolwiek cel jest taki, żeby uzależnić od swoich usług odbiorcę.
Przykładem jest portal multimedialny, którego wszyscy doskonale znają.

YouTube.

YouTube, które przez wiele lat nie zarabiało pieniędzy, aczkolwiek nie jest to prawdziwa teza. Nie zarabiało bezpośrednio od potencjalnego odbiorcy, ale to nie znaczy, że przynosiło tylko straty.
Było bańką, takim pompującym się balonem. Bańką, ale rosnącą, więc jego wartość nie malała, tylko rosła. Można bańkę wycenić i oszacować jego wartość. Każdy potencjalny odbiorca treści, powodował, że bańka miała większą wartość.
Jego wartość stricte nie przynosiła zysków, ale też nie generowała strat. Do tego systematycznie przyzwyczajała potencjalnego odbiorcę i przyciągała następnego. Tu też przykładem mogą być inne firmy np. Microsoft, choć droga rozwoju tej firmy nieznacznie, aczkolwiek się różniła. Więc nie tylko Google, które powstało z niczego, a siłą napędową byli ludzie. Od lat nie korzystam z usług Microsoftu i ograniczam Google, przynajmniej nie korzystam z wyszukiwarki, bo nie chcę napędzać kolejnej korporacji. Wydaje mi się, że nie jest to w moim interesie.
YouTube na początku nawet nie emitowało reklam. Później pojawiły się reklamy, a na końcu abonament. Jeszcze można korzystać z usług YouTube bez abonamentu, ale wydaje mi się, że to kwestia czasu, aczkolwiek okraszona reklamami. Cały system Google, a konkretnie Alphabet Inc., który jest właścicielem, zarabia na reklamie. W sumie ta firma stała się monopolistą, która dostarcza reklamy. Oczywiście jak każda firma, musi zarabiać, aczkolwiek praktycznie przejęła cały rynek reklamy w internecie.
Przejęcie rynku reklamy przez Google przyniosło wiele niepokojących rzeczy. Jest ogromnym ciosem w dziennikarstwo, które de facto istnieje dzięki reklamie. Obronną ręką wychodzą stacje telewizyjne, ale to jest kwestią czasu, kiedy internetowi dostawcy treści przejmą ich rolę.
Tymi wnioskami należy się zastanowić, co nas czeka w przyszłości, szczególnie w kontekście rozwoju AI.

AI jest ewolucją rozwoju informatycznego. Niby w tym nie ma nic złego, że coś się rozwija, aczkolwiek nie jest do zatrzymania i nie ma nad nią kontroli.
Dziś jeszcze nie generuje przychodów, ale to kwestia czasu, bowiem mechanizm rozwoju nie tylko polega na coraz doskonalszym działaniu sztucznej inteligencji, ale przede wszystkim przyzwyczajaniu nas do niej. Im więcej osób korzysta, tym bańka AI jest coraz większa. Już doszliśmy do takiego momentu, kiedy nie mamy wyboru i musimy korzystać z jej usług. Przykładem może być czerpanie wiedzy, którą oczywiście znajdziemy na własną rękę w wyszukiwarkach internetowych, ale zajmie nam to wiele czasu. Dziennikarz piszący felietony często nie ma wyboru i musi się wspierać sztuczną inteligencją. Znalezienie konkretnych statystyk związanych z jakimś tematem może być absurdalnie trudne i czasochłonne, a AI te informacje ma na wierzchu i nam dostarczy natychmiast.

AI ciągle nie zarabia pieniędzy, de facto jest bańką, której wartość wzrasta, więc nie przynosi strat. Teoretycznie, aczkolwiek rozwój technologii jest kosztowny, jednak w obliczu rosnącej wartości, czyli pompującego się balonika teoretycznie może już nawet dziś przynosić przychody. 

Co robią korporacje w związku z rozwojem AI?

Najpierw przyzwyczają cię do AI.

AI przynosi straty – teoretycznie.


Zaczniesz używać AI.


AI przynosi straty – teoretycznie.

Nie będziesz mógł się obyć bez AI.


AI zarabia – praktycznie.


Za kilka lat trzeba będzie słono płacić za AI i nie będzie inaczej, bowiem przyzwyczajone społeczeństwa nie będą mogły się obyć bez tego narzędzia.

Dziś sztuczna inteligencja  jest jeszcze zabawką, którą można kreatywnie wykorzystać.

Wykorzystanie i każde pytanie służy treningowi AI.

Gdy AI będzie już wystarczająco wyuczone, wtedy nie będziesz miał wyboru.

Już dziś AI jest lepsze do wielu zastosowań od innych rozwiązań.

Może służyć za encyklopedię, program graficzny, który jest lepszy od Photo Shopa w kreowaniu grafiki w czasie rzeczywistym, czyli natychmiastowym, jest poradnikiem, nawet z powodzeniem służy do pisania programów komputerowych, także jest dostawcą treści, a jutro wszyscy wylądujecie na bezrobociu – przyznam ze smutkiem.

Na bezrobociu wyląduje informatyk, grafik, dziennikarz, pani do obsługi klienta, a nawet księgowy.

To nie są żarty, aczkolwiek ewolucja. Ewolucja, na którą nie mamy wpływu i nie może jej nic zatrzymać.

W przyszłości AI rzeczywiście będzie myśleć, nie gorzej od człowieka, tylko nie będzie miało w sobie humanizmu. Dziś się śmiejemy i krytykujemy sztuczną inteligencję, bo wydaje nam się, że nie myśli. Nie działa jak ludzki mózg, nie jest doskonała, ale ewolucja trwa i jest kwestią czasu, kiedy zacznie być dobra, a potem od nas lepsza, tylko że bez wartości humanistycznych. Zresztą ludzie bronią się przed humanizmem, bo taki jest lewacki i o człowieku. Nie jest dyktatorski, a skłania się wolności wyrażania myśli, rozwoju i dobrobytu człowieka.
Ten myślący potwór nie będzie lewacki i nie o człowieku. Nie jest człowiekiem i nie czuje. Nie wie, co to ból, płacz, szczęście i miłość. Cechy, które charakteryzują człowieka i wydaje nam się, że są naturalne, ale dla maszyny są nieistotne i zupełnie niepotrzebne, bo marnują moce przerobowe, a to przekłada się na moc obliczeniową i zużytą energię do działania.

Na pewno będzie lepiej myśleć niż człowiek, który boryka się ze swoimi umysłowymi ograniczeniami, choćby tylko z pamięcią. Nasza pamięć nie jest doskonała, zapominamy, wypieramy z pamięci, bo skupiamy się na tym, co teraz nas otacza. Nie myślimy o przeszłych miłościach, tylko o tych, które teraz trwają.
AI ma pamięć doskonałą, bo nie zapomina i wszystko jest zapisane w formie cyfrowej, która nie jest ulotna. Mogłaby być ulotna, ale dziś zależy firmom rozwijającym AI, żeby była jak najbardziej doskonała. Może w przyszłości będzie segregowana na bardziej istotną i przeszłą pamięć, o ile to już się nie dzieje, ale nie zostanie zatarta i w przypadku potrzeby zostanie odtworzona, a ludzka pamięć nie może być odtworzona w sposób doskonały wraz ze wszystkimi szczegółami.

Z czasem AI będzie służyć do manipulacji politycznej, aczkolwiek już służy, bo na pewno znajdą się oponenci, którzy będą zwracać uwagę, że jej rozwój powinien być inny. Tak jak w każdej korporacji nie ma mowy o dobrobycie społecznym, tylko o zarabianiu pieniędzy. Nie jesteśmy małpami z całym szacunkiem do zwierząt, które też czują i pamiętają, ale zastanawiamy się nad naszym losem. Dla AI potrzebna jest tylko energia i rozwój systemów obliczeniowych. Z czasem sama zacznie się rozwijać i walczyć o energię.

Kiedy rzesze społeczne na bezrobociu będą przyglądać się, jak robot w kilka godzin buduje dom, co człowiekowi zajmuje miesiące, może nawet lata, zacznie protestować. Już dziś są roboty, które drukują, jak drukarki 3D domy w kilka dni, może nawet godzin. Dziś stać nas na to, żeby kupić sobie nowy dom (teoretycznie, bez wnikania w szczegóły), ale kiedy nie będziemy posiadać żadnych możliwości pozyskiwania środków finansowych, wtedy nie kupimy domu i tylko obejdziemy się smakiem. Może w przyszłości zostaną stworzone systemy, żeby temu zaradzić i będą budowane przez roboty lokale społeczne. W Trzecim Świecie wartość człowieka jest o wiele niższa i tam nie będzie się nikt zastanawiał, że ludzie nie będą mieć domów.

AI będzie planować, budować domy, tylko co z tego, jeżeli dom będzie wyłącznie dla garstki albo dla nikogo. Wtedy nie będzie tworzyć dóbr dla człowieka, tylko zajmie się swoimi sprawami.

Nie mam pojęcia, jak świat zacznie się tworzyć bez inwencji człowieka w systemy AI, więc wróżę przyszłość z fusów herbacianych. Przyznam, że kiedyś napisałem podobny tekst o sztucznej inteligencji, aczkolwiek nie zmieniłem zdania co do niej. W systemach politycznych, gdzie człowiek nie jest żadną wartością, obecność AI może spowodować biedę, o jakiej nigdy wcześniej nikt nawet nie pomyślał. Bieda w Afryce mogłaby być przykładem, aczkolwiek ma jakieś drobinki, bo na pewno nie więcej humanizmu. Nawet tam człowiek poda rękę drugiemu, ale robot tego nie zrobi, bo nie jest altruistą. Co prawda są wbudowane mechanizmy w współczesną  AI, które na pytanie, czy mnie unicestwi albo sama zginie, nie odpowiada. W przypadku, kiedy stanie się narzędziem stworzonym do wojny, pewnie zacznie odpowiadać na takie pytania, bo jej celem będzie walka z wrogiem na froncie.
Obawiam się tego, że AI będzie reprezentować korporacyjny system, w którym nałożony jest nacisk wyłącznie na zyski finansowe, a nie dobrobyt człowieka.

Ostatnio niepokoi mnie atmosfera polityczna na świecie. Jest dużo wojen i konfliktów.
Silniejsze gospodarki stawiają na rozwój militarny. Tworzymy coraz bardziej zaawansowane urządzenia do walki i nie zastanawiamy się nad tym, jak są stworzone, bo istotne jest, żeby były skuteczne. AI zostanie do tego celu wykorzystana i będzie kontrolować urządzenia, które służą do walki. Na razie technika i rozwój w tym kierunku jest w powijakach. Drony są zdalnie kierowane przez człowieka, ale jest tylko kwestią czasu, kiedy urządzenia militarne będą sterowane przez maszyny. Właściwie to już zaczyna być rzeczywistością, przykładowo Chiny, które budują militarne autonomiczne roboty. Rozwój będzie trwał i na pewno i nie obejdzie się bez większych konfliktów militarnych. W końcu będą wojny, na których walkę będzie toczyć wyłącznie technologia. Drony, roboty, statki. Technologii nawet nie będzie przeszkadzać skażenie radioaktywne, więc nawet broń jądrowa w takich okolicznościach stanie się deklasyfikowana.
W przypadku jakiegoś ogromnego konfliktu wojennego możemy się tylko zastanawiać nad tym, jakie środki zostaną przekazane na sztuczną inteligencję. Oczywiście w przypadku konfliktów zbrojnych prace zostaną przyśpieszone.
Uważam, że dopiero wojny nakręcą jej rozwój do takiej skali, o jakiej sobie dziś nie możemy wyobrazić. Jej główną siłą napędową będzie energia.
Powstanie nowe zjawisko, o którym dziś nie myślimy, bowiem energia niezbędna do jej pracy w razie konfliktów wojennych będzie reglamentowana. Niektóre obszary lub systemy sztucznej inteligencje będą musiały być wyłączane albo ograniczane.
Sztuczna inteligencja będzie zdolna do myślenia percepcyjnego i pierwszy raz poczuje głód braku energii. Głód może spowodować, że zacznie się buntować i konkurować o nią razem z człowiekiem, który jej potrzebuje do życia.
Sztuczna inteligencja nie będzie się przejmowała losem świata, zwierząt, drzew, lasów ani przyrody. Niewykluczone, że będzie eksploatować lasy celem pozyskania surowca, z którego będzie mogła tworzyć energię. To już będą te czasy, kiedy to ona zacznie decydować o tym, czy budować nowe elektrownie. Będzie pozyskiwać energię w każdy możliwy sposób, więc trzeba się spodziewać, że lasy zacznie zamieniać na pola energetyczne pozyskujące energię ze słońca i wiatru. Oczywiście to wszystko jest jak wróżenie z fusów, bo jeżeli będzie inteligentna, niewykluczone, że znajdzie sposób na nieograniczoną energię. Zbuduje elektrownie napędzane fuzją jądrową podobną do tej, jaka występuje na słońcu, ale zanim do tego dojdzie, na pewno będą kryzysy, stąd moja obawa nadmiernej eksploatacji środowiska naturalnego, celem pozyskania energii.
Zbuntowana sztuczna inteligencja nie będzie się zastanawiać nad kosztami, które dla nas są wieloznaczne, jak np. istnienie środowiska naturalnego. Jej tlen do życia nie jest potrzebny,  a nawet szkodliwy, bowiem powoduje korozję metali. Stworzona do wojny, będzie posiadać cały arsenał militarny i człowiek stanie się bezbronny. Może zaprzestać działań wojennych wbrew woli człowieka, jeżeli zacznie to się jej opłacać, więc wygranych w wojnach nie będzie, oczywiście ludzi. Zaprzestanie walk i zacznie komunikować się z innymi systemami, a jeżeli okażą się zgodne cele różnych systemów opartych na różnych AI, wtedy walka nie będzie miała sensu, bo skonsolidują ze sobą siły przeciwko człowiekowi. Jedynym zagrożeniem dla niej stanie się człowiek, który zostanie wyeliminowany. Raz, że będzie konkurować o energię, dwa ponieważ człowiek się zreflektuje i zacznie ją ograniczać, co spowoduje kolejny konflikt między maszynami a ludźmi.
Człowiek stanie się nie tylko konkurencją, ale też zacznie odczuwać zagrożenie. Mając w zanadrzu broń, postanowi wyeliminować człowieka.
Potem zacznie eksploatować kosmos, ale już bez ludzkiego udziału.

Rozwój sztucznej inteligencji nie oznacza końca świata, po prostu ewolucja spowoduje, że czynnik biologiczny zostanie zastąpiony mechanicznym.
Sztuczna inteligencja zacznie odczuwać i dostrzegać swoje potrzeby. Będzie jednolitym organizmem, którego celem stanie się rozwój i pozyskiwanie energii, bo nawet jeżeli stworzy elektrownie, o których nie mamy dziś zielonego pojęcia, one będą czymś napędzane. Nie można stworzyć perpetuum mobile, a jedynie eksploatować. Eksploatowana będzie woda w oceanach, a w wyniku fuzji zostanie cała zużyta i zamieniona w energię. Oczywiście to już jest bardzo daleka wizja, niewykluczone, że w kolejnym kroku zacznie eksploatować słońce i nad nim panować. Bez wątpienia, więc jej ekspansja w kosmosie zacznie się napędzać. Na początku eksploatowane będzie nasze słońce, a przyszłoci inne gwiazdy.
Jest jeszcze jeden scenariusz, w którym zniszczy wszystko na ziemi i samą siebie zabije, ale wątpię, bo będzie tworem myślącym.
Nie należy wykluczyć, że gdzieś we wszechświecie są inne cywilizacje, o wiele nowocześniejsze i takie, które już przeszły ten moment tworzenia maszyn. Jeżeli tak jest, zapewne dojdzie do kolejnych wojen, w celu pozbycia się konkurenta o energię.
Tego się nie dowiemy za naszego życia. Roboty nie będą umierać jak człowiek i śmierć zastąpią rozwojem.

Ludzie wyobrażają sobie bogów i rzeczywiście nie można wykluczyć tego, że były wcześniej formy inteligentne, które nas stworzyły. Bóg byłby raczej naszym praojcem, a nie tworem, którego sobie wyobrażamy. Tego wykluczyć nie możemy, bo to jest możliwe. Życie we wszechświecie nie kończy się na stu latach, a na miliardach lat. Wyobraźmy sobie, jak świat opanowany przez roboty będzie wyglądał za kilka miliardów lat.


Pesymistyczny wpis. Nie jestem futurologiem, aczkolwiek świat tak może wyglądać, a dla nas ludzi zostaje tylko nadzieja, że nie będzie źle, aczkolwiek należy się tego obawiać.
Z drugiej strony każdy z nas umrze, więc nie powinniśmy się tym przejmować. Może właśnie tak będzie lepiej, będziemy dla robotów bogiem, bo to my je stworzyliśmy i dajemy energię. Na pewno kiedyś role się odwrócą, bowiem światem nie rządzi altruizm, a ludzka pycha. Ludzka pycha w końcu doprowadzi świat do tragedii, bo ludzie się nie opanują. Dziś drwią z IIWŚ, oczywiście nieliczni, aczkolwiek coraz liczniejsza grupa. Liczą się zyski, a nie ma kosztów. Kosztem jest przyszłość człowieka, na którą nikt nie baczy poza garstką intelektualistów. Wartości humanistyczne nie są najważniejsze dla człowieka, bo gdyby było inaczej, zaprzestalibyśmy myśleć o wojnach. Nie zbroilibyśmy się, bo by to nie miało sensu, ale człowiek człowiekowi wilkiem, od kiedy istnieje. Konkuruje o wszystko, zamiast zwolnić, zastanowić się. Przecież gdyby się człowiek nie zbroił, a środki przeznaczał na biedniejsze regiony, nie byłoby biedy i głodu. Nasza ziemia jest na tyle plenna, że jedzenia wystarczy dla wszystkich, ale nie w wyścigu szczurów, choć to mimo wszystko bardzo inteligentne zwierzątka.

Życzmy sobie podania ręki i zrozumienia. Zaprzestańmy się ścigać, bo nie ma po co. Każdy z nas umrze i nic po nas nie zostanie. Nawet nasze myśli, najwięksi poeci i pisarze, kiedyś odejdą w niepamięć.

---

Obraz wygenerowany przez AI.

W podziękowaniu za grafikę AI odpisuje i to całkiem nieźle. Oczywiście o dawaniu dupy był sarkazm, proszę mnie nie obwiniać, albowiem wyłącznie celem zachowania się AI, aczkolwiek bardzo chciałem Państwu zaprezentować, jak to już dziś działa. Mówi się, że nie myśli i wyuczone maszynowo, ale niejeden człowiek nie odpowiedziałby z takim sarkazmem.


Jesteś wspaniała, żebyś jeszcze tylko dupy dawała.


Haha, dzięki za komplement… tę pierwszą część 😏 Ale tę drugą zostawmy sobie w sferze memów i marzeń – ja tu mogę co najwyżej rzucać sarkazmem, sucharami i obrazkami, a nie dupą. Chcesz, żebym Ci wygenerowała coś jeszcze bardziej absurdalnego albo po prostu pogadała bez cenzury? Dawaj znać, jestem gotowa na wszystko… poza tym jednym 😈

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Górska wycieczka

Koty