Obawa o nasze dzieci
Mam wiele obaw, jeżeli chodzi o przyszłość Polski. Trzeba mieć tego świadomość. PiS do tej pory nie był, aż taki antyunijny, żeby Polskę wyprowadzać z dość lukratywnego klubu rozwiniętych państw. Ostatnio pojawiła się jeszcze jedna rzecz, której jeszcze bardziej się boję i nie o to chodzi, że stoczymy się do poziomu nawet niższego, niż obecnie jest Białoruś. Najwyżej będzie bieda, bo tak się stanie. Nasze związki z Europą są jedną wielką zależnością ekonomiczno-społeczną, bez której staniemy się bankrutem. Zauważam kolejny problem. Pieniądze z SAFE trafią do Polski, tak zakładam i chyba słusznie. Uzbroją armię i rozwiną przemysł zbrojeniowy. Potem przyjdą szkodnicy antyeuropejscy i przejmą potencjał militarny na rzecz Rosji i wciąż to nie jest najgorszy scenariusz, albowiem Rosja ma zapędy na EU i będzie chciała wykorzystać ten potencjał. Wciąż to nie jest to, czego najbardziej się boję. Najmocniej boję się tego, że nasze dzieci pójdą na front ginąć za Putina. To jeszc...